niedziela, 17 stycznia 2010

Zaokrąglijmy troche,

Dzisiaj gdy obudziłam się o godzinie 14, wstałam z wielką ochotą na.. nic.
Niestety obiecałam koledze, że zrobię mu troszkę zdjęć.

Zabrałam OKO Gochy, rybie oko. No i zanim on przyszedł zrobiłam parę zdjęć koło górki partyzantów...


 

 

  

\

 


159 dni do wakacji.
TYLKO.

sobota, 16 stycznia 2010

Zielono miiiii....



  


 
Już nie mogę się doczekać tegorocznych !

piątek, 15 stycznia 2010

Niebo

"Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"


Czasami nawet za oknem jest ładnie..


  

Górka partyzantów, raczej nie robi się zdjęć pod słońce, ale ja lubię.


  



  



 





Łeba... dużo wspomnień mało zdjęć, ale wschód słońca sfotografowany.
Pierwszy raz widziałam tak różowe niebo!


Z Babowego okna.

  



Zdjęcie zrobione z wieży widokowej na śleży. Na zdjęciu i tak nie widać tego piękna co naprawdę...

  




11 zdjęć przedstawiających tą samą część atmosfery a jednak na każdym wygląda inaczej...





czwartek, 14 stycznia 2010

środa, 13 stycznia 2010

"Grande Pizza"


Ma ktoś ochotę na kawę?

 

Oczywiście ja jej nie robiłam, mi nigdy takie ładne trzy warstwy nie wychodzą :)


 


Zapraszam do "Tęczy" na ul. Bajana.

wtorek, 12 stycznia 2010

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Krótka chwila przed studniówką.

Obiecałam więc zrobiłam.

Wyciągnęłam Kache do piwnicy, ( nie miałam innego pomysłu na zdjęcie biorąc pod uwagę zasypane miasto)  biedna denerwowała się, że nie zdąży na studniówkę. 
Nie dość, że mało to jeszcze robione na szybko. 
No i nie wyszły tak jak chciałam!  


 
Mam nadziej, że mi  to wybaczy. Starałam sie jak mogłam.
























   
A teraz tylko oczekuje nowego obiektywu...











  
"Świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz gówno wartych zdjęć"









niedziela, 10 stycznia 2010

Biedny Nikuś zmarzł...

Sobota, każdy normalny człowiek chce sie wyspać...
9 rano dostaje sms o treści:  Fajna zima prawda?
Pomyślałam, że zabije tą osobe, ale spoglądając za okno zauważyłam iż naprawdę jest fajna.

Wzięłam wiec Nikona na spacer.

Obok rynku mieszkam już bardzo długo ale pierwszy raz widziałam go takiego zasypanego. Idąc przez ul. Świdnicką czułąm sie jak w jakiś górach.




Sypało strasznie, aparat cały mokry, co chwilkę musiałąm go wycierać. Ludzie na mnie dziwnie spoglądali, wszyscy opatuleni po same czubki nosa, a ja biegam z aparatrem i robie zdjecia, jak bym nie mogła poczekać na inną pogodę.
No i właśnie nie mogłam, bo akurat taka zdarza sie dość rzadko.


 


Ogólnie wyszłam z zamiarem robienia zdjęć na konkurs, ale.. jak już dotarłam do odry to moja reka nie była w stanie nacisnąć spustu migawki,  zostawiłam to na kiedy indziej.

 




  

Postanowiłam wiec, że zrobię dobry uczynek i nakarmię biedne zmarznięte kaczuchy.
Żałowałam ze nie wziełamkogoś ze soba, bo moment jak niedokarmione zwierzęta rzucały sie na chleb był dobrym motywem na zdjęcie, niestety nie mogłam karmić i robić zdjecia na raz..





Zachęcam do dokarmiania ptaków, bo bez nas nie przeżyją zimy.







Miłego lepienia bałwanów!